10-03-2020 Rowerem z Agadiru na Zwrotnik Raka

Odsłony: 304

10-03-2020 Wtorek, godz. 19:00. Jak przejechałem w 10 dni rowerem 1300 km z Agadiru (Maroko) do Sahary Zachodniej

Koniec listopada 2019 jak to koniec listopada – szaruga za oknem, dzień coraz krótszy, pogłębiające się przygnębienie chronicznym brakiem słońca, ogólnie jakiś taki marazm związany z końcem roku, czas podsumowań, rozczarowań i innych „..ań”. Generalnie jak mają się jakieś cuda dziać w ciągu roku to raczej w okresie wiosny kiedy to wszystko budzi się do życia a z nieba zaczyna się bombardowanie wit. D”
Ale to właśnie wtedy dostałem wiadomość na Messengerze: „Szukają człowieka do ekipy, który wsiądzie na rower i przez 2 tygodnie będzie jeździł po Afryce w szczytnym celu. Ty przyszedłeś mi na myśl więc napisałam do Ciebie. Reflektujesz? Wylot 8 grudnia.”
Ja? A co z pracą? Mam już wcześniej ustawione służbowe spotkania? To koniec roku, półrocza, kwartału, miesiąca, zaraz święta.. chyba nie da rady. Poza tym nigdy nie byłem w Afryce. I jeszcze mam tam na rowerze jeździć..?

Opowiem Wam jak często blisko jesteśmy od podjęcia pewnych wyborów, które mogą zaważyć na nas samych. W jedną albo drugą stronę. Bo możemy szukać sposobu aby to zrobić albo szukać powodu dla którego raczej nie powinniśmy ryzykować.

Ale przede wszystkim opowiem Wam o Maroko i Saharze Zachodniej:
• jak przejechałem w 10 dni rowerem 1300 km z Agadiru (Maroko) do Sahary Zachodniej a dokładniej tam gdzie przebiega geograficzny Zwrotnik Raka, który jest oznaczy tablicą z napisem „Tropic de Concer”. A odbyło się to w ramach projektu Fundacji Rak’n’Roll, który był wyprawą rowerową ludzi po chorobie nowotworowej na geograficzny Zwrotnik Raka.
• jak wygląda życie, kultura i jacy są ludzie na południe od Agadiru aż po Saharę Zachodnią gdzie turystyka szeroko pojęta już nie sięga
• na jakie jedzenie można liczyć oraz jak jest z bazą noclegową zwłaszcza, że jedno miasto od drugiego dzieli nawet 100 km pustyni
• czy można spać na pustyni pod namiotem
• czy w tym regionie jest bezpiecznie zwłaszcza, że jadąc na rowerach byliśmy atrakcją dla lokalnych mieszkańców i wzbudzaliśmy duże zainteresowanie
• dlaczego granica między Maroko a Saharą zachodnią jest umowna i nie ma żadnej kontroli paszportowej, pieczątek czy nawet zwykłej budki ze szlabanem
• jak się łapie stopa i czy się zatrzymują oraz o tym, że istnieje takie coś jak „etyka pustynna” podczas łapania stopa.
• o widokach, które zapierają dech w piersiach zwłaszcza z perspektywy roweru
• o technikaliach rowerowych: jaki rower się sprawdza, jaki sprzęt zabrać i dlaczego dętki wybuchają jak wściekłe
• i całej masie przygód, przypadków i wypadków, które nas zastały 

Ale opowiem Wam też ludziach z którymi jechałem. Którzy pokazali, że nowotwór to nie wyrok, którzy chcieli aby ich wyprawa stała się marzeniem i motywacją do zdrowienia dla każdego chorego.

Takiej wyprawy pod koniec listopada 2019 nie mogłem sobie wyobrazić a co dopiero, że wezmę niej udział…

Zapraszamy
Opowiadać będzie Grzesiek Pacuk