11-12-2017 KołoPodbiegunowe

Odsłony: 238

11 Grudnia 2017. Poniedziałek - godz. 19:00. Tandemem za koło podbiegunowe z psem

Białe połacie śniegu, temperatura mocno poniżej zera, rzęsy ledwo poruszają się w kryształkach lodu. Znowu trzeba pchać tandem i przyczepkę po oblodzonej szocie na wzniesienie. Kadlook pomaga, zapiera się pazurami ciągnąc swoją przyczepkę, bo na czas prawie rocznej wyprawy rowerowej za koło podbiegunowe to przyczepka rowerowa stała się jego domem. Jest Malamutem, od dziecka ciągnął opony na treningach, mięśnie doskonale pracują, dusza północnego psa aż szaleje z radości. Jest w swojej ojczyźnie!

Historia psa i dwójki jego właścicieli, którzy wyruszyli w najbardziej niezwykłą i szalenie odważną wyprawę za koło podbiegunowe.
Klaudia Jadwiszczyk i Krzysztof Lewicki – podróżnicy, którzy pod koniec listopada zeszłego roku wyruszyli z Mikołowa w kierunku dalekiej Północy, w której już kiedyś zostawili swoje serce. Byli jednymi z miliona, którzy wybrali ten kierunek na podróż życia, ale jeszcze nikt na świecie nie dokonał tego co oni! Tandem, duża przyczepka, 50 kilogramowy pies Alaskan Malamut na pokładzie i lapońska zima najdłuższa tego roku od kilkudziesięciu lat.
Gdy wyruszali marzyli o trzech rzeczach: By popularyzować podróże z psem, by doskonalić swoje umiejętności survivalowe poprzez samą podróż, jak i możliwość spotkania się i życia wśród pierwotnego ludu Laponii – Saamów, a także swoim przykładem motywować innych do sięgania po własne, nawet najbardziej szalone marzenia!
Po ponad dziewięciu miesiącach w bardzo trudnych warunkach właśnie wrócili i z miłą chęcią podzielą się szerzej na łamach naszego magazynu swoimi przygodami. Nie tylko opowiedzą o samej Laponii, podróży rowerowej zimą i psie, który jak mówią „Sprawił, że wyprawa z trudnej zamieniła się w ekstremalną, ale bez niego nie byłaby tak wyjątkowa.